Lokalizacja: Strona główna >> GT- R >> Wszechmocny GT R

Wszechmocny GT R

Jest pierwsza. Krótki postój na tankowanie: mała stacja w głuszy, ale oświetlona tak, że oświetliłaby Wembley. R8 i GT-R są inaczej pomyślane, inaczej wykonane i inaczej się je czuje. Ale oba są naprawdę niesamowite. GT-R oszałamia wszechmocą. Trzy przełączniki na desce odpowiadają za napęd , zawieszenie i typ kinetyki. Powiem szczerze: już nie wiem, co w końcu wybrałem. Pamiętam, że droga opada w ciasne dolinki, wynosi na pagórki, a zakręty przechodzą przez podstępne garby i szczyty. Trudny egzamin dla auta, którego elektroniczne sterowane amortyzatory Bilstein mają do wytłumienia drgania ponad 1700 rozpędzonych kilogramów.
Mimo to GT-R idzie jak kierowany pocisk. Jego ekran mógłby mieć funkcję naprowadzania na cel jak w myśliwcach. Jak się rozpędza? To już liga Bugatti Veyron. Dośc powiedzieć, że pierwsze ćwierć mili pokonuje w 11,7 sek. Wynik za którym stoją szybkość zmiany biegów w górę oraz miażdżący ciąg silnika. Ja wiem, że GT-R ma połowę mocy Bugatti oraz o 10 cylindrów mniej ale nie zdziwiłbym się gdyby ich starcie na drodze zakończyło się sensacją.
A skoro o tym mowa: on nawet brzmi trochę jak Veyron. Bardziej jak monstrualny przemysłowy odkurzacz niż jak auto. Potworny mariaż wycia ze świstem. A inne wrażenia? Stabilność nadwozia pokonującego garby i wyboje zapiera dech w piersi, ale kieruje myśl ku prozie techniki: czujesz, że samochód jest dopracowany sumiennie i metodycznie w najdrobniejszych szczegółach.

Tagi: modele, samochody, wyścigi

Reklama

windykacjawindykacja bydgoszczadministracja serwerami
sklep paintball Poznań, skype download, spadochrony poznań, gry online, Reebok, antyradary, bieżnie treningowe, kinesiotaping